Zostałam skuszona po raz kolejny. Tym razem przez różowe jajo, ale nie to oryginalne, tylko chińskie. Znalazłam na ebay ciekawą aukcję, gdzie kupiłam je za 5 zł z darmową wysyłką . Stwierdziłam że wiele nie ryzykuję, a gąbeczek do makijażu od czasu do czasu używam, więc czemu mam nie skorzystać? W ten sposób wewnętrzny kosmetykoholiczny głos, kazał mi kliknąć "buy now".
Po około 3 tygodniach jajo do mnie dotarło. Nie spodziewałam się, że oprócz koloru i kształtu będzie w jakikolwiek sposób przypominało sławne BB. Naiwna nie jestem ;)
Sądziłam, że jajeczko po prostu będzie miłą odmianą po typowych trójkątnych gąbeczkach. Łudziłam się, że jego nietypowy kształt ułatwi mi aplikację płynnych fluidów. Może nie będzie tak ładnie ich aplikował, ale pozwoli na dotarcie w każdy zakamarek twarzy i każdą mimiczną zmarszczkę. Wydawało mi się, że przy jego pomocy będę mogła też szybciej wykonać makijaż, korzystając z zaokrąglonej strony.
Nawet nie wiecie jak bardzo moje wyobrażenia legły w gruzach po pierwszym użyciu. Jajo dosłownie wsysa podkład w środek swojego różowego jestestwa, pozostawiając na twarzy niewidoczny odcisk. Co ciekawe z wodą jest odwrotnie, praktycznie jej nie wciąga, przez co nie da się ograniczyć zużycia fluidu w żaden sposób. Wynika to ze struktury gąbki, z której jest wykonane. Jest bardzo zbite i ciężko je domyć. To co zagnieździło się w środku chińskiego jajka, pozostanie tam na wieki! Nie jest to najbardziej higieniczna forma, więc po kilku razach darowałam sobie dalsze próby.
Jak dla mnie nie jest warte funta kłaków, ale znalazło swojego nowego właściciela,
a ja ucieszyłam się że za 5zł mogłam sprawić taką radość ;)
hehe to jednak nie ma co eksperymentować z podróbkami.
OdpowiedzUsuńHaha, proszę jak kotek się już jajem zainteresował :-))!
OdpowiedzUsuńno to klapa ale srróowałas.
OdpowiedzUsuńDawno nie czytalam takiego posta "z (chinskim) jajem" :D,usmialam sie jak diabli !!!Pociesza mysl,ze to tylko 5 zl kochana :D
OdpowiedzUsuńProponuję schować nowe jajo w sejfie, tak żeby kot nie mógł otworzyć! :) I zabarykaduj je jeszcze czymś ^^
OdpowiedzUsuńPiękna kicia *.*
też się przymierzam do 'chinskiego' jaja. Się zobaczy - chińskie nie równe chińskiemu :)
OdpowiedzUsuńcudów nie ma :)dobrze, że tylko 5 złotych wydałaś.
OdpowiedzUsuńdobrze wedzieć :) ja mam gąbeczki takie z rossmana i jestem z nich zadowolona :)
OdpowiedzUsuńhehehehehe rozbawiłaś mnie :D precz z podróbką BB, choć jakoś do BB mnie nie ciągnie;P
OdpowiedzUsuńoby to drugie okazało się lepsze:)
OdpowiedzUsuńJa sie kiedys zastanawialam nad oryginalem ale dalam sobie spokoj. Jezeli pamietasz kiedys pytalam się o porade na temat kremu pod oczy a ze nie mam jak zdobyc krem z Alverde o ktorym pisalas kupilam inny. Jezeli jestes zainteresowana to wlasnie napisalam posta na ten temat;)
OdpowiedzUsuńJestem wierna oryginałowi- szczególnie latem przyjemna jest jego chłodna powierzchnia i delikatna warstewka podkładu jaką pozostawia na skórze:)
OdpowiedzUsuńważne, ze kicia jest happy ;)
OdpowiedzUsuńKicia śliczna :)
OdpowiedzUsuńEksperyment nie dał jednak zadowalającego efektu.;D
OdpowiedzUsuńPoobserwuję sobie i zapraszam na małe rozdanie:
http://czytamysobie.blogspot.com/2013/01/pierwsze-rozdanie.html
@Beauty in EnglishNie opłaca się jeżeli nie masz kota :P
OdpowiedzUsuń@*Natalia*Oba kotki już je turlają ;)
OdpowiedzUsuń@Danka JanczyszynNo jasne :)
OdpowiedzUsuń@beautystarletAj tam, koty przynajmniej mają radochę ;D
OdpowiedzUsuń@Aleksandra A.Wierz mi, że przed nimi nic się nie uchowa ;) Na niektóre szuflady zastosowaliśmy zabezpieczenia dla małych dzieci, bo notorycznie je otwierały i wygrzebywały zawartość ;]
OdpowiedzUsuń@shinodkaCzekam w takim razie na relację :)
OdpowiedzUsuń@karoslavaMusiałam się przekonać ;)
OdpowiedzUsuń@saharuTeż je bardzo lubię, szczególnie że są w plastikowym opakowaniu które później można wykorzystać :)
OdpowiedzUsuńMoja kicia na pewno by była zadowolona z takiego prezentu :D
OdpowiedzUsuńŚliczna kicia ;)
OdpowiedzUsuń@kameleonworldMnie ciągnie, przeczytałam za dużo postów pochwalnych ;)
OdpowiedzUsuń@Paulina S.Miejmy nadzieję, bo 30 razy droższe :P
OdpowiedzUsuńbrr uzywac takim pozeraczem jakiegos podkladu z wyzszej polki to musi byc bolesne!
OdpowiedzUsuń@SolidaryExpensiveJa ten kremik kupiłam na Allegro. Na pewno zajrzę w wolnej chwili :)
OdpowiedzUsuń@Magda60005Wkrótce się o tym przekonam ;)
OdpowiedzUsuń@jolkag78szczęśliwy kot = szczęśliwy właściciel ;)
OdpowiedzUsuń@PUDERNICZKADziękuję :)
OdpowiedzUsuńprzynajmniej Kotek się ucieszył :D hihi
OdpowiedzUsuń@92anaDziękuję, na pewno zajrzę ;)
OdpowiedzUsuń@ZołzAnnaGwarantuję Ci że tak ;)
OdpowiedzUsuń@Ala Przekażę :*
OdpowiedzUsuń@MarieNawet nie próbowałam ;)
OdpowiedzUsuńDobrze, że chociaż kot je polubił :D
OdpowiedzUsuń@MartiNawet bardzo, jajko nie zaznaje spoczynku dopóki nie zabiorę ;)
OdpowiedzUsuńdobrze, że to tylko 5zł i dodatkowo kot jest uszczęśliwiony ;)
OdpowiedzUsuńniektóre jajka takie te ze stanów jakieś tam są podobno nie takie najgorsze, tzn no wyobrażam sobie właśnie, że w jajku zależy nam na tym, żeby nie wsysało podkładu (po to się je moczy też) i żeby dało się domyć. efekt jaki możemy osiągnąć gąbką nie powinien się aż tak strasznie różnić pomiędzy gąbkami tzn powinno być super świetnie jajkiem oryginalnym, a resztą na tyle dobrze, żeby były warte swojej ceny.
OdpowiedzUsuńteż bym dała zwierzakowi... chociaż moja Gremcia od razu by poszarpała, połowę połknęła, a potem by to wysrywała, za przeproszeniem... jak to było np. z kawałkami kapcia czy mopa, którym się bawi xD
OdpowiedzUsuńJuż czekam na recenzję tego oryginałka bo też mam na niego chrapkę:)
OdpowiedzUsuńA ja nadal nie wiem, czy dać się skusić na oryginalny BB, czy nie :D Czasem mam fazy, że "muszę go mieć", a czasem "przecież nie jest mi w ogóle potrzebny" :D Kobiece dylematy... :D
OdpowiedzUsuńChińskie tanie ciuchy i inne akcesoria to koszmarna tandeta :)Ale czasami można zaryzykować, szczególnie jeśli to tylko 5 zł.
OdpowiedzUsuńA ja mam z Chin dwa i są bardzo ok. Jeden używam około miesiąca. Poprzedni miałam około 6 m-cy i dopiero po tym czasie zaczął kiepsko wyglądać. Oryginał też miałam i w używaniu lepszy, ale efekt sam na twarzy? Mała różnica, prawie niewidoczna. Oryginał po pół roku też już bardzo kiepsko wyglądał. Dbałam o niego ale bardzo dużo dziur już miał, choć milszy w strukturze niż chiński. Teraz używam drugiego i totalnie się nie odkształca, nie wchłania wcale podkładu za dużo i czyści super, ale zauwazyłam, że ma lekko inny materiał niż ta pierwsza podróbka. Chyba nawet zatem chińskie się różnią:)
OdpowiedzUsuńMiałam też taki z Cosmo. Przetrwał dłużej nienagannie niż oryginał. Lekko ma inny kształt ale bardzo był fajny.
aaaaaaaaaaaa padłam :DDD
OdpowiedzUsuńproszę więcej takich postów!!!! :D
a tak na poważnie wyobrażam sobie tę ekscytacje przy otwieraniu paczki ;) coś jak czekanie na wyniki lotto - wygram czy nie wygram
szkoda tylko, że kupon kosztuje 5zł ;)
pzdr
Jus
moje chińskie jajo jest calkiem calkiem nie pije az tak podkładu i dość ladnie się domywa ,chyba ma inna strukturę niż Twoje nie ma tak wielkich por
OdpowiedzUsuńZ oryginalnym BB też nie jet tak "różowo"! :( Nie rozumiem tych zachwytów i rozgłosów wśród całej społeczności youtubowo-blogowo-makijażowej! Moje szczęście że ja BB wygrałam i nie wydałam na nie złotówki (bo miałabym niemałe wyrzyty wobec swojego portfela) :(
OdpowiedzUsuńTo co zagnieździło się w środku chińskiego jajka, pozostanie tam na wieki! - PADŁAM :D
OdpowiedzUsuńPrzynajmniej kot będzie szczęśliwy ;)
OdpowiedzUsuńJa ma m troszkę inne, ale nawet je polubiłam :P
OdpowiedzUsuń@Iwettomam kotka, może mu sprawię w takim razie;D
OdpowiedzUsuńAle przynajmniej kicia ma się czym pobawić... :D
OdpowiedzUsuńjajo BB krąży po moim umyśle i krąży, ale nei kupiuję wciąż bo mało uzywam podkładów i boję się, że nie wykorzystam w pełni, ale chętnie się dowiem co o nim myslisz :)
OdpowiedzUsuńjajo trafilo w dobre lapki :))) ja jak wiesz mam to z Cosmo ale uzywanie jest dla mnie srednio przyjemne, szczegolnie pod oczami....
OdpowiedzUsuńnajważniejsze , że kotek zadowolony :D
OdpowiedzUsuńNo właśnie się ostatnio zastanawiałam czy nie spróbować jakiejś podróby jajka ale chyba sobie daruję.
OdpowiedzUsuńKotek śliczny!
Szkoda! Kilka dziewczyn chwaliła sobie podrobione BB.. Dobrze, że nie kosztowało za dużo.
OdpowiedzUsuńZa 5zł też bym się skusiła, nawet gdyby miało być później zabawką dla domowego pieszczocha. :) BB kusi mnie coraz częściej, ale nie wiem czy potrafię wydać na gąbkę do makijażu prawie 100zł. :)
OdpowiedzUsuńhehe to mowisz,ze mozna zniesc jajo czekajac ,az owa zawartosc "wypluje" ?? :D
OdpowiedzUsuńpodziekowala za taki zkaup !:))
oj, też się dałam nabrać na takiego cudaka :/ po dwóch użyciach wylądował w koszu :D
OdpowiedzUsuń@NenaOne lubią w sumie wszystko co da się turlać ;) Kiedyś mi nawet pędzel tak zaturlały, że po miesiącu dopiero znalazłam :)
OdpowiedzUsuń@Pigeons BeautyJa mniej ,ale chociaż jeden domownik ma radoche :D
OdpowiedzUsuń@strī-lingaSzczerze? To nie chcę się już przekonywać które jajko lepsze, czy z USA, czy z PRC ;)
OdpowiedzUsuń@Agusiak747OMG, moje akurat wciągają tylko roślinki, na szczęście zabawkom dają spokój ;)
OdpowiedzUsuń@JustynaJeszcze go nie kupiłam nawet, ale Cammie z bloga No to pięknie! opublikowała kilka ciekawych postów na jego temat. Naprawdę polecam Ci przeczytać, jeżeli potrzebujesz szczerej i rzetelnej recenzji :)
OdpowiedzUsuń@Gingerhhahaha w tej kwestii doskonale się rozumiemy ;) Dlatego jeszcze go nie mam, bo ciągle rozważam jego zakup :) Mimo wszystko ma magnetyczne właściwości, bo bardzo mnie do niego ciągnie ;)
OdpowiedzUsuń@Marteczka KaCzy ja wiem czy tandeta, czasami można trafić coś ciekawego :)
OdpowiedzUsuń@77gerdaNo widzisz, z tego powodu nie chce mi się bawić w szukanie tego odpowiedniego i kupić po prostu BB.
OdpowiedzUsuń@Jus i MagHahaha Masz rację że to było jak losowanie, nie wiedziałam czy będzie dobre jajko, czy zbuk ;)
OdpowiedzUsuń@onaiwMam właśnie wrażenie, że moje mam bardzo małe pory, w porównaniu do zwykłej gąbeczki.
OdpowiedzUsuń@KolorowaChmurkaWidzisz i to chyba najbardziej kusi, żeby przekonać się na własnej skórze ile jest warte i o co tyle szumu :) Też chciałabym wygrać, ale na razie nie było mi to dane.
OdpowiedzUsuń@tylkokasia Za dużo Władcy Pierścieni i Hobbita w ostatnim tygodniu ;)
OdpowiedzUsuń@KatalinaTo mu się chwali :)
OdpowiedzUsuń@BlondiiMój kot też :D
OdpowiedzUsuń@ZzielonaPrzynajmniej jeden domownik jest zadowolony ;)
OdpowiedzUsuń@heavenrainU mnie też krąży niczym orbita, ale ciągle szkoda mi tych paru gorszy, zawsze znajdzie się inny wydatek :)
OdpowiedzUsuń@youriturielZdania na ich temat są bardzo podzielone i chciałabym się przekonać na własnej skórze.
OdpowiedzUsuń@m_and_zOczywiście, jego szczęście najważniejsze :D
OdpowiedzUsuń@SpinkaDziewczyny w komentarzach piszą, że można trafić lepszej jakości tańsze jajo, tylko nie wiem czy jest sens szukać ;)
OdpowiedzUsuń@Karo Pisały też że można różne jakościowo trafić, więc może gdzieś znajdziesz sprawdzone źródło.
OdpowiedzUsuń@Beauty in Englishhahaha w takim razie jeżeli chcesz mu sprawić frajdę to kupuj ;D
OdpowiedzUsuń@AguteńkaJa też nie wiem, dlatego Aguś jeszcze nie kupiłam :D ;D
OdpowiedzUsuń@Emiliaahahahaha You made my day :* ;D
OdpowiedzUsuń@DoniaGdyby nie kot, moje też by tam skończyło ;) Chociaż nie! Wykorzystałabym je do pazurkowych zdobień ;D
OdpowiedzUsuń3 razy kupowalam jaja od Chinczykow. PIerwsze bylo bardzo twarde nawet po namoczeniu i szybko sie wyskubalo podczas mycia. Drugi raz to samo. Trzeci raz kupilam od innego sprzedawcy i o dziwo jest calkiem inne a kupilam z kolezanka 10szt na spoltke. To jajo jest miekkie, nabiera wody jak szalone i nie wysysa mi podkladu jak szalone. bardzo trudno sie je czysci. Bardzo ciekawi mnie orginal i chyba sie skusze bo chce porownac do tych Chinskich tylko cena powala.
OdpowiedzUsuńKocio najpiękniejszy! :)
OdpowiedzUsuńBuuuu.... ale jak widzę kotkowi pasuje, czyli się opłacało:)
OdpowiedzUsuńJa uważam, że warto skusić się na oryginał choć raz. Ja nie żaluję. Efekt i używanie super. Choć myślałam, że dłużej będzie w super stanie. Dbałam o niego a jednak po jakiś czasie też się pojawiły ubytki, dziury. Choć sam kształt zawsze ok. Jak na czas używania i stałe kupowanie to jednak trochę to za drogie. Choć podobno jedni mają rok i jest nieskazitelne. To już nie wiem od czego to zależy. Producent w ogóle mówi, że po 3 miesiącach powinno się go wymieniać. To już cenowo masakra. Mi świetnie zastąpił oryginał chiński, widocznie dobrze trafiłam. Ale nie wykluczone, że kiedyś jeszcze skuszę się na prawdziwy.
OdpowiedzUsuńno, wygląda kiepsko. :P
OdpowiedzUsuńdaj link
OdpowiedzUsuńOjoj, chińska kaszanka :D
OdpowiedzUsuńO i mikołaj do kotka przyszedł w styczniu. Ja mam gąbeczkę taka z Natury i muszę powiedzieć, że jest całkiem fajna. Szkoda, że nie mam porównania z oryginałem, ale może kiedyś. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńja już czekam na jajo od Essence :)
OdpowiedzUsuńmnie na szczęście nie kręcą te jajka, ale zastanawiam się nad tym co będzie od Essence :)
OdpowiedzUsuńZ tymi chińskim podróbkami to nigdy nie wiadomo... Szkoda, że trafił Ci się bubel, ale przyznaję, że nieźle się uśmiałam czytając ten fragment : "To co zagnieździło się w środku chińskiego jajka, pozostanie tam na wieki!" :)
OdpowiedzUsuńDobrze, że mogłaś je wykorzystać w inny sposób :)
Wszędzie jajeczka, ja ciekawa jestem tego z Essence :P
OdpowiedzUsuń@Baby Jane HudsonO rany, mi właśnie z tego powodu nie chce sie szukać ;)
OdpowiedzUsuń@Kosmetyczna Kraina hehe :D
OdpowiedzUsuń@MANIA w świecie lakierów (Lakierowa Mania Mani)ktos musi sie cieszyc :)
OdpowiedzUsuń@77gerdaTeraz to już bardziej chcę kupić oryginał, żeby przekonać się o co tyle hałasu ;)
OdpowiedzUsuń@One_LoVeniestety
OdpowiedzUsuń@RossnettNie mogę znaleźć ;]
OdpowiedzUsuń@WenaNie, jajo ;P
OdpowiedzUsuń@BisiaTeraz jajko ma się pojawić jeszcze w szafie Essence ;)
OdpowiedzUsuń@yzma87Ja też ;)
OdpowiedzUsuń@aSHaTeż na nie czekam :)
OdpowiedzUsuń@FiolkaTo wynik tygodniowego męczenia ekranizacji twórczości Tolkiena ;)
OdpowiedzUsuń@vejjs.Też jestem ciekawa i chyba zabiorę je kotu, żeby w przyszłości zrobić porównanie z Essencowym ;P
OdpowiedzUsuńdobrze, że się nie zmarnowało i kicia ma zabawkę :D
OdpowiedzUsuńto się kotek ucieszył :) recenzja genialna ( całkiem jak przestroga ) :)
OdpowiedzUsuń@MalwinaWszystko co da się turlać niestety jest zabawką ;)
OdpowiedzUsuń@myFashionCieszę się że Ci się podobała :)
OdpowiedzUsuńJa miałam to samo kiedyś.Tyle,że kupowałam je na "bazarowej drogerii" za podobną cenę,i wydaje mi się ,że nawet identycznie wyglądało.A efekt był identyczny jak i ciebie...;)
OdpowiedzUsuńNo ale przynajmniej u ciebie,to kicia zyskała na tym;)
@AnnabelleNa Allegro też tego pełno, ale w wyższych cenach ;]
OdpowiedzUsuńSuper post z tym jajem :) :) :)
OdpowiedzUsuńNależę chyba do mało popularnego grona, którego jajo nie kręci :P
OdpowiedzUsuńA takie mogłabym kupić dla pupila :)
@PUDERNICZKACieszę się że Ci się podoba :)
OdpowiedzUsuń@Hexx anaMnie kręci, bo chcę wiedzieć o co tyle hałasu ;D
OdpowiedzUsuńjakies takie pomarszczone to jajo :)
OdpowiedzUsuńteż skusiłam sie na tańszą podróbe(tylko ze dalam za nia 30 zł) i mam o niej identyczne zdanie jak ty:/
OdpowiedzUsuń@Bambibo zmiętoszone ;)
OdpowiedzUsuń@Lisicaheh, czyli obie umoczyłyśmy ;)
OdpowiedzUsuń:) Chociaż kot ma zabawę.
OdpowiedzUsuń@krzyklaPrzynajmniej jeden domownik ma frajdę ;)
OdpowiedzUsuńCiekawe, czy kotkowi oryginał tez by się tak spodobał? ;-)
OdpowiedzUsuń"Różowe jestestwo" XD
@UnaOby nie :P
OdpowiedzUsuńSuper :) Kotek musi być szczęśliwy :)
OdpowiedzUsuńciągle przymierzam się do zakupu oryginalnego BB... ;)
OdpowiedzUsuń@GoszaJa już się zdecydowałam ;D
OdpowiedzUsuńMiałam tak samo !Nie z chińskim jajeczkiem ale z specjalną gąbeczkę 'do makijażu" jak pisało na niej ,ale efekt był ten sam gąbeczka wsysała fluid i zero pożytku z niej ;) Poszła w kosz od razu :p
OdpowiedzUsuń